Dixit

DixitRodzaj: Imprezowe, karciane
Autor: Jean-Louis Roubira
Ilość graczy: 3-6
Czas gry: ok. 30 min,
Wiek: 8+
Cena: od 85 zł
Instrukcja: link

Dixit to bardzo specyficzna gra. Podobno powstała, gdy pewien psycholog badając dzieci pokazywał im dziwaczne obrazki i pytał o skojarzenia…

Gra zawiera 84 karty, 6 pionków, 36 żetonów, tor punktacji wmontowany w pudełko oraz instrukcję. Da się ją kupić tak od 80 zł mniej więcej, także do łyknięcia. Elementy wykonane są porządnie, a pudełko jest dobrze zorganizowane. Plus dla wydawcy.

Króliczki

Zasady są tak proste, że niewiele jest do tłumaczenia. Gracze dostają po kilka kart, rozpoczynający wybiera jedną i kładzie na stole koszulką do góry, tak, by pozostali nie widzieli obrazka, a następnie mówi swoje skojarzenie z tym, co na owym obrazku zobaczył, przy czym to skojarzenie może być zupełnie luźne (o tym za moment). Następnie pozostali gracze szukają wśród swoich kart takiej, która najbardziej będzie odpowiadała skojarzeniu, które zostało wypowiedziane przez gracza rozpoczynającego. Gdy wszyscy już położą swoje karty, odsłania się je, aby każdy gracz (z wyjątkiem rozpoczynającego) mógł wskazać (za pomocą zakrytych żetonów głosowania, aby nie sugerować nikomu odpowiedzi) kartę, którą jego zdaniem położyć pierwszy gracz. Po odsłonięciu żetonów przyznawane są punkty – graczom, którzy znaleźli kartę gracza rozpoczynającego i jemu samemu oraz graczom, którzy zmylili pozostałych. Po przyznaniu punktów gra toczy się dalej, aż wyczerpie się stos niewykrzystanych kart (ja jednak polecam grać aż do ostatniej karty, najwięcej śmiechu jest wtedy, gdy trzeba dopasować skojarzenie pasujące do wszystkich kart, bo gracze mają już tylko po jednej na ręce ;) ).

Przykładowa rozgrywka

Gdy usłyszałem myśl przewodnią tej gry, pomyślałem sobie „O, znowu takie Tabu o niedoprecyzowanych zasadach”. Bo jak weryfikować i punktować skojarzenia? Otóż tu tkwi całe sedno mechaniki gry. Jeśli skojarzenie będzie „zbyt proste”, tzn. wszyscy gracze wskażą właściwą kartę, wszyscy oni dostają punkty, a gracz rozpoczynający nie. Podobnie rzecz się ma, gdy skojarzenie będzie „zbyt trudne” i nikt nie wskaże właściwej karty. W ten sposób gracz rozpoczynający będzie się starał dobrać takie skojarzenie, aby było „w sam raz” i dało mu punkty.

Karty

Drobny zamęt pojawia się dopiero przy przyznawaniu punktów – nowi gracze często nie rozumieją, o ile pól i za co kto przesunął swojego króliczka. Muszę się też odrobinę przyczepić mechaniki – owszem, gra poniekąd sama się broni przed „przegiętymi” skojarzeniami to w jedną, to w drugą stronę, ale nie jest w stanie obronić się w sytuacji, w której w grupie grających możemy wyróżnić „podgrupę”, np. znajomych z jednego miasta, słuchających jednego zespołu czy chociażby małżeństwo. Może wtedy bowiem dojść do sytuacji, w której gracz rozpoczynający z całą pewnością może rzucić skojarzenie z charakterystycznym punktem danego miasta wiedząc, że pozostali gracze nie będą mieli zielonego pojęcia, o co chodzi (swoją drogą – czemu się mówi „zielone pojęcie”?…).

Żetony

Gra jest mocno regrywalna, ale pod warunkiem, że grono grających się zmienia choć odrobinę (albo gra się z ludźmi z naprawdę wybujałą wyobraźnią). W tych dziwacznych rysunkach każdy może dopatrzyć się czegoś innego, ale po kilku-kilkunastu rozgrywkach w tym samym składzie pewne skojarzenia będą się narzucały. Ale z drugiej strony wszystkim graczom zależy na punktach, więc będą się starali te utarte schematy łamać; może być im po prostu coraz trudniej.

Tor punktacji

Dixita swobodnie można wyciągnąć przy osobach, które nie grały nawet w warcaby; jasne i szybkie w tłumaczeniu reguły jedynie w tym pomagają. Do gry wydano także 3 dodatkowe zestawy kart (a w drodze jest czwarty), więc w razie „oklepania” starych można na jakiś czas ją w ten sposób odświeżyć.

Podstumowanie:
+ Banalne zasady
+ Dość szybka i miła rozgrywka
+ Samoweryfikująca się mechanika
+ Ładne wydanie (choć nieco psychodeliczne są te rysunki, ale o to chodzi)
- Gra bardzo mocno zależy od grupy, z którą się gra

Moja ocena: Daję Dixitowi 5/6.

1 Komentarz

  1. Dobra recenzja :) Dixit okazał się tytułem uniwersalnym. Jest to jedna z niewielu gier planszowych, która do każdego, nawet najbardziej zatwardziałego ponuraka a dodatkowo się nie nudzi. Można w nią grać, grać i grać, a prawie zawsze wykombinuje się jakieś nowe hasło.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.