Rokoko

RokokoRodzaj: Ekonomiczne, Worker placement
Autor: Matthias Cramer, Louis Malz, Stefan Malz
Ilość graczy: 2-5
Czas gry: ok. 120 min
Wiek: 12+
Cena: od 105 zł
Instrukcja: link

Miałem już do czynienia z przeróżnymi grami. Podróżowałem po zmyślonych krainach gromadząc epickie przedmioty i walcząc  potworami, handlowałem drogimi kamieniami, aby kupować więcej kamieni, dbałem o rozwój rolnictwa czy teologii wśród dzikich plemion, zbierałem krowy, sadziłem fasolę, uciekałem z walącej mi się na głowę świątyni, robiłem nawet zakupy na czas. Dziś natomiast nadszedł czas, bym zaczął… szyć sukienki.

Plansze graczy

W pudełku znajdziemy przede wszystkim sporych rozmiarów dwustronną planszę, ok. 120 drewnianych znaczników (własności graczy, a także przędza i koronka), ogromną ilość żetonów (bele jedwabiu, projekty strojów, monety i punkty prestiżu), 5 mini-plansz graczy, 55 kart pracowników, materiałowy woreczek i instrukcję.

Woreczek

Wykonanie mnie dość mocno rozczarowało, bo jest iście w stylu rokoko – w sumie to ładne, ale bardzo niepraktyczne. Elementy są małe (bo gdyby były duże, gra mieściłaby się już tylko na stole do snookera), przez co nieporęczne (katorgą jest zwłaszcza mieszanie żetonów jedwabiu; na stroje wydawca załączył woreczek, taki sam powinien być na żetony). Mało tego – gra jest pomyślana w taki sposób, że co chwilę musimy te żetony rozmieniać/wymieniać/wydawać, więc robi się spore zamieszanie. W zestawieniu z tym ciekawy system budowania talii gracza robi się uciążliwy, bo trzeba sztukować miejsce na stole na różne inne rzeczy. Znaczniki graczy są dużo większe, niż przeznaczone na nie miejsce na żetonach strojów. Ostatnią rzeczą, która mnie razi w wykonaniu tej gry, jest plansza dla 2-3 graczy. Zobaczcie na zdjęciu poniżej, jak została przyklejona na odwrocie planszy dla 4-5 graczy.

Plansza na odwrocie

Instrukcja napisana jest w miarę dobrze, ale też nie jest wolna od wad – pomijam już to, że napisy upakowane są, gdzie się dało, a czcionka nie jest wyjustowana (co sprawia wrażenie, że mamy dopiero wstępną wersję w ręce). Ważniejszą rzeczą jest niejasność przy końcowym podliczaniu punktów – instrukcja nie mówi, co robić w razie remisu na drugim miejscu (remis na pierwszym jest wyjaśniony), co niejednokrotnie może mieć spore znaczenie przy ostatecznym rezultacie.

Gra

Gracze wcielają się w kierowników zakładów krawieckich, które chcą zyskać jak największy prestiż, włączając się w organizację nadchodzącego balu Ludwika XV. Dokonywać się to będzie nie tylko przez szycie strojów dla gości, ale także przez fundowanie dekoracji i fajerwerków, kontakty z królową i rozwój swoich zakładów.

Rozgrywka

Mechanika gry jest w sumie prosta – gracz kładzie przed sobą kartę, wykonuje zadeklarowaną akcję, a następnie dostaje możliwość wykonania bonusowej akcji wynikającej z karty, którą zagrał. Potem kolejni gracze robią to samo, aż wszystkim skończą się karty, i tak przez 7 rund. Różnorodność w tym systemie wprowadzają nie tylko akcje i ich efekty, ale także to, że mamy 3 typy kart – Uczniów, Czeladników i Mistrzów. Uczniowie mogą w zasadzie tylko kupować jedwab i dekoracje, Czeladnicy mogą również szyć większość strojów i prosić królową o wsparcie, natomiast Mistrzowie nie mają żadnych ograniczeń. Równowagę między tymi typami kart wprowadzają akcje bonusowe – najciekawsze mają Uczniowie, a Mistrzowie zdarzają się i tacy, co nie dają zupełnie nic dodatkowego.

Jedwab

Akcji w grze mamy 6: kupowanie materiałów (wysyłamy pracownika, płacimy pieniądze, wybieramy, co chcemy dostać), odsyłanie pracowników (dostaje się parę monet za zbędną kartę w talii oraz ostatni raz akcję bonusową danego robotnika), prośba o przysługę królowej (dostaje się 5 monet i znacznik gracza rozpoczynającego), fundowanie dekoracji na nadchodzący bal (płaci się pieniądze i stawia swój znacznik w odpowiednim miejscu; daje to punkty prestiżu na koniec gry), zatrudnianie pracowników (też się płaci, a potem dobiera kartę do ręki, co daje dodatkową akcję jeszcze w tej samej rundzie) oraz szycie strojów. Ta ostatnia akcja jest najbardziej rozbudowana – najpierw płacimy koszt stroju w monetach, belach jedwabiu i (zazwyczaj) w znacznikach koronki/przędzy, a następnie wybieramy, co ze strojem chcemy zrobić. Jeżeli go sprzedajemy, pobieramy z puli stosowną ilość monet, jeżeli go natomiast wypożyczamy jednemu z gości na bal, kładziemy go rewersem do góry na planszy, oznaczając swoim znacznikiem. Tu pojawia się spora decyzyjność – nie tylko, co zrobić z danym strojem, ale także gdzie go ustawić, ponieważ rozkład strojów w salach ma znaczenie przy podliczeniu punktów na koniec.

Sale

Gra nie jest trudna (wszystko, co trzeba zapamiętać, jest naniesione w stosownych miejscach na planszę), aczkolwiek uciążliwa, zwłaszcza w późniejszej fazie. Dość często jesteśmy zmuszeni do żonglowania tymi wszystkimi znacznikami i żetonami (w moim odczuciu jest tego dużo więcej niż w innych grach; generalnie jestem osobą, która lubi te wszystkie kolorowe, drewniane znaczniki i przekładanie ich z miejsca na miejsce, ale tu jest mi tego za dużo). Co turę (albo i częściej, jeśli ktoś ma stosowną kartę) musimy też policzyć, kto ma ile i jakie stroje. Nie muszę chyba tłumaczyć, że od przeszukiwania niemałej planszy pod kątem tego, ile zielony gracz ma czerwonych, a ile żółtych sukni można dostać oczopląsu, jeśli nie chce się nagle przez pomyłkę zacząć liczyć, ile żółty ma strojów zielonych…

Dekoracje

Zdecydowanym plusem Rokoko jest fakt, że każda rozgrywka jest istotnie różna. Za każdym razem mamy losowy rozkład pracowników do zatrudnienia, projektów strojów i materiałów w magazynie. Fakt faktem, zdarzy się, że jedno do drugiego nijak nie przystaje (np. prawie same żółte materiały w magazynie, a w warsztacie dostępna jedna żółta suknia) i przez to jedna czy dwie tury upływają niemal bez szycia strojów, ale da się to przeżyć. Jeśli chodzi natomiast o skalowanie, to jest ono dość dziwne. We dwójkę gra się nieźle, aczkolwiek zupełnie niezależnie. Przy trzech graczach mamy tą samą planszę, więc trochę już sobie przeszkadzamy. Przy czterech obracamy planszę na większą i znów się raczej rozmijamy, w piątkę natomiast znowu robi się tłoczno. Istotną różnicę w rozgrywkach na różne ilości graczy stanowią karty pracowników i miejsca na fontannie. Tych pierwszych jest zawsze 4, więc na dwóch graczy często jedna czy dwie karty będą leżały niewykorzystane, zaś na pięciu ostatni gracz zazwyczaj zostanie bez pracownika. Fontanna różnicuje jeszcze bardziej, gdyż miejsca na niej też są ograniczone (2 przy grze na 2-3 osoby, 3 w pozostałych przypadkach), więc może się zdarzyć, że jeden z graczy nie zajmie w ogóle na niej miejsca (bo zwyczajnie nie zdąży). Spowoduje to właściwie nieodrabialną stratę, ponieważ pozostali gracze z każdą kolejną turą będą zarabiali coraz więcej, a ów nieszczęśnik będzie stał w miejscu z dochodami (fontanna daje dodatkowe monety za umieszczanie swoich znaczników na planszy). Interakcja przebiega właściwie tylko na tej zasadzie – obserwując ruchy przeciwników możemy zwijać im pewne dobra sprzed nosa.

Żetony

Podsumowanie:
+ Mnóstwo sposobów zdobywania punktów
+ Regrywanlość
+ Rewelacyjne grafiki (nie licząc rewersów kart, które są paskudne)
= Strasznie dziwny temat (chociaż to się może podobać)
- Trwa zdecydowanie dłużej, niż napisano na pudełku
- Irytujące przekładanie drobnicy z miejsca na miejsce
- Niedoprecyzowana instrukcja

Drewienka

Moja ocena: Ciężko mi podejść do tej gry. Z jednej strony mamy bardzo porządny system zdobywania punktów na wiele sposobów (nie ma jednoznacznej drogi), z drugiej sama rozgrywka jest dość uciążliwa, co odbiera jej płynność i satysfakcję, którą można z niej czerpać. Ponadto temat jest strasznie słaby – za każdym razem, gdy komuś mówiłem o tej grze, musiałem zdziwionym oczom tłumaczyć, że chodzi o optymalizację dochodów, rozmieszczanie swoich znaczników na planszy i kontrolowanie zasobów i pracowników. Dlatego Rokoko dostaje ode mnie 3/6 oczek, chociaż jeśli nie razi Was nieustanne przekładanie elementów z miejsca na miejsce, a do tego dysponujecie stołem do snookera, z powodzeniem możecie dodać sobie 1 oczko do wyniku ;)

Karty

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.